
Rodzice patrząc na swojego nowo narodzonego czekają na jedno. Na jęk i łzy. Wtedy wiedzą, że dzieciak hula. Gdy utniesz sobie, gdy skaleczysz się dotkliwie – krzyczysz. Wrzeszczysz bez względu na to czy to biblioteka czy twoja kuchnia. Bo boli.
Tak samo jest z piosenkami.
W piosenkach liczy się tylko pierwsze zdanie pierwszej zwrotki, pierwsze wersy pierwszej zwrotki. To przekleństwa najczystsze w formie i najbrudniejsze w znaczeniu. To łzy, które nie spływają. To wyznania, które tkwią niewyartykułowane. Strofy drugiej zwrotki to tylko pogoń za pierwszym wypierdalaj, za pierwszym kocham cię. Sensów i znaczeń nie wystarczy na drugą zwrotkę.
Pisanie drugich zwrotek powinno być zakazane.
Moja koszula ładnie pachnie, a mimo to od czterech godzin chce mi się rzygać. Już od pięciu.